Fit jest Git
  • Strona główna
  • Śniadania
    • Na słodko
    • Na słono
  • Obiad
  • Kolacja
  • Na wynos
  • Przekąski
  • Kontakt
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Soczyste truskawki prosto z działki, budyń z kaszy jaglanej na bazie mleczka kokosowego i daktylowo-orzechowy spód. To nie mogło się nie udać!



Uwielbiam dania z makaronem. Kilka dni temu, gdy za oknem padał deszcz, dostałam jesiennego natchnienia i stworzyłam szybki sos pieczarkowy. Już wkrótce będzie można do jego wykonania użyć leśnych grzybów, których zbieranie to jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa :)
Zawsze jak zaopatrzę się w zdrowe, aczkolwiek wysokokaloryczne produkty, staram się znaleźć dla nich zastosowanie pod postacią konkretnym posiłku. Inaczej kończy się pochłonięciem całej paczki orzechów, daktyli czy słoika masła orzechowego w baaardzo krótkim czasie. Kiedyś obiło mi się o uszy wykorzystanie daktyli jako spodu do ciasta i tym sposobem trafiłam na przepis na tartę z jaglanym budyniem dostępny tutaj. A że jest to przepis zdecydowanie godny polecenia, to po małych modyfikacjach wrzucam swoją wersję tego dania dla moich czytelników. Bez pieczenia, bez jajek, bez żelatyny, jednym słowem MUSI się udać.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknem coraz pochmurniej. Niby dopiero zaczyna się sierpień, a z powodu niekorzystnej aury ogarnia mnie powoli chęć na testowanie jesiennych przepisów. Nawet gdy biegnę po lesie czuję już w powietrzu zapach grzybów. Z tego powodu zapominam dzisiaj o sezonowych produktach i dodaję przepis na ciasteczka z moim ulubionym składnikiem - masłem orzechowym. Wiadomo, że masło wyjadane prosto ze słoika smakuje zdecydowanie najlepiej, ale postanowiłam poświęcić kilka łyżek na stworzenie jakiegoś bardziej konkretnego posiłku :)
Dla wszystkich fanów drożdżowego proponuję jego zdrowszy odpowiednik. Nie ma w nim ani grama drożdży, ale smakuje i wygląda bardzo podobnie. Do tego słodkie działkowe truskawki i migdałowa posypka... Na efekty nie musiałam długo czekać, ciacho zniknęło ze stołu w dwie godziny, polecam!
Pamiętacie przepis na mieszankę meksykańską z kurczakiem i kaszą jęczmienną? W wersji z moim ulubionym makaronem, prażonymi migdałami i szczypiorkiem to danie jest jeszcze lepsze, a wykonanie zajmuje tyle co czas gotowania makaronu. Spróbujcie sami!

PS 2 miesiące prowadzenia bloga i ponad 100 tysięcy odwiedzin - dziękuję! :)  
Na zewnątrz coraz cieplej, a to oznacza jedno - nadchodzi mój ulubiony sezon na truskawki i chłodne desery. Dzisiaj proponuję Wam lody a'la Big Trio w kubeczku. Kto się skusi? :)
Chyba nie skłamię pisząc, że ta sałatka stała się ostatnio moją ulubioną. Ostatnim razem kiedy mieliśmy gości, zniknęła w przeciągu 10 minut od postawienia na stole (i to nie dlatego, że sama zjadłam połowę! :)). Jest delikatna, słodka, lekko chrupiąca, bardzo szybka w wykonaniu i uniwersalna - może służyć jako lunch, kolacja oraz sałatka na imprezę.
Przez święta zdążyłam  zatęsknić za makaronem, dlatego nie miałam dylematu co zrobić dzisiaj na obiad. Nie wiem skąd wzięły się legendy o mdłym smaku szpinaku, ponieważ od kiedy pierwszy raz spróbowałam tego warzywa stałam się jego ogromną fanką. Dobrze doprawiony i w odpowiedniej oprawie jest po prostu wyborny. Poza tym zawiera więcej witaminy C niż cytryna, jest superniskokaloryczny i opóźnia procesy starzenia. To co dzisiaj gotujecie na obiad? :)


Ciasto z czerwonej fasoli? Pierwsza myśl - to nie może się udać. Gwarantuję, że nawet nie poczujecie jej w środku. Nie ma za to ani grama mąki, jest bogate w białko, magnez i ma głęboki kakaowy smak. Pyszności :)

Była już cynamonowa owsianka z bananem, żurawiną i orzechami, która sądząc po statystykach podbiła Wasze serca. Niewątpliwą zaletą porannych płatków jest możliwość szerokiego doboru składników - ja wybieram zawsze świeże i suszone owoce i jedno z takich połączeń chcę Wam dzisiaj zaprezentować.


Kakaowy mus z awokado pod pierzynką z lodów bananowych może być słusznie uważany za kaloryczny deser, ale gwarantuję Wam, że warto go zjeść zamiast chemicznie przetworzonych naładowanych niezdrowymi tłuszczami batonów. Dlaczego?
Awokado to skarbnica likopenu, potasu, witaminy C, E, A, kwasu foliowego i luteiny.
Banany zawierają potas, błonnik, magnez i witaminę C, a cynamon wspomaga trawienie, ma właściwości przeciwzapalne, usprawnia pamięć, poprawia koncentrację a nawet uznawany jest za afrodyzjak.
Dla porównania, skład i kaloryczność przykładowego batonika Kinder Bueno, po którego zjedzeniu od razu jesteśmy głodni.

Wybór jest już chyba oczywisty? :) Dawno nie jadłam tak dobrego deseru i na pewno zagości on niedługo ponownie na moim stole. Mus oraz lody można również wcinać solo. Czas wykonania: 10 minut + pamiętajcie aby zamrozić dzień wcześniej banana.
Na 1 dużą porcję dla łasucha (jak na zdjęciach), lub 2 mniejsze:
Mus:
- 1 dojrzałe awokado
- 1 dojrzały banan
- 2 łyżeczki kakao

Lody:
- 1 zamrożony dzień wcześniej banan
- pół łyżeczki cynamonu

Opcjonalnie: miód do smaku, gorzka czekolada (im więcej % kakao tym lepiej) i płatki migdałów do dekoracji








Mus:
1) Awokado obieramy ze skórki, usuwamy pestkę, kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski.
2) Banana obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i dodajemy do awokado. Wszystko blendujemy na gładką masę.
3) Dodajemy 2 łyżeczki kakao i ponownie blendujemy.
4) Mus przekładamy do pucharków, w razie potrzeby można dosłodzić do smaku, ale przy dojrzałym bananie nie ma takiej potrzeby.
Rada: Jeśli dodamy do musu pokruszone orzechy uzyskamy smak podobny do Nutelli!

Lody:
1) Zamrożonego banana kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy 0,5 łyżeczki cynamonu i blendujemy w osobnej miseczce.
2) Wykładamy na mus czekoladowy.









Płatki ryżowe są lekkostrawne i nie zawierają glutenu, dlatego polecane są dla alergików, małych dzieci, starszych osób oraz tych cierpiących na celiakię (albo będących na diecie bezglutenowej, bo tak modnie ;)). Ja osobiście polecam je każdemu, bo są po prostu pyszne, szczególnie w towarzystwie gorących malin, bananów i płatków migdałów. Sprawdźcie sami, czas wykonania - 10 minut.
Na 1 porcję:
- 5 łyżek płatków ryżowych
- szklanka mleka
- 3 łyżki płatków migdałów
- 2 szczypty cynamonu
- 1 banan
- 3 łyżki malin (ja użyłam konfitury domowej roboty, ale można też dodać mrożone maliny i dosłodzić je miodem)


1. Mleko gotujemy w rondelku, kiedy się zagotuje dodajemy płatki ryżowe. Mieszamy od czasu do czasu. Gotujemy do miękkości płatków czyli ok. 5 minut.
2. Czekając aż płatki się ugotują, obieramy banana i kroimy w plasterki.
3. Na patelni podgrzewamy  maliny (jeśli są mrożone chwilę dłużej, do momentu aż puszczą sok, w razie potrzeby dosładzamy do smaku).
4. Gotowe płatki z mlekiem przelewamy do miseczki lub wysokiego naczynia. Na wierzchu układamy pokrojone banany, posypujemy cynamonem (ja dodałam też pół łyżeczki siemienia lnianego).
5. Banany polewamy malinami, a na ich wierzchu układamy płatki migdałów posypane szczyptą cynamonu.






Ferie niestety dobiegły końca, a z końcem wyjazdów nadszedł czas na powrót do diety i blogowania. Dzisiaj wstęp nieco dłuższy niż zwykle, a to za sprawą tytularnego składnika. Założę się, że większość z Was przeczytała amarantus i pomyślała "Miało być prosto, co to w ogóle jest amarantus i po co mam to jeść?" Skład w pigułce.

Amarantus przede wszystkim jest bogatym źródłem:
- białka (więcej niż w mleku, poza tym zawiera aminokwasy egzogenne - ważna informacja dla osób na diecie wegetariańskiej)
- żelaza (15mg na 100g nasion)
- wapnia (250mg na 100g nasion)
- magnezu (1/3 dziennego zapotrzebowania!)
- błonnika
- witamin A, C, D, E 
- nienasyconych kwasów tłuszczowych
Nie zawiera glutenu.
Jeżeli ktoś ma ochotę jeszcze doczytać to odsyłam tutaj, ale ja przekonałam sama siebie ;). 

Amarantus w smaku jest delikatnie orzechowy, pięknie komponuje się z owocami i właśnie w takiej formie pragnę go dzisiaj zaprezentować. Dzisiejsze śniadanie to alternatywa dla bardzo popularnej owsianki - od dietetyka dowiedziałam się, iż jej codzienne spożywanie może prowadzić do zaburzeń wchłaniania, dlatego bądźcie mądrzejsi ode mnie i kosztujcie ją maksymalnie 3 razy w tygodniu.
Na wykonanie dzisiejszego śniadania poświęcimy 25 minut - dlatego jeżeli nie jesteście rannymi ptaszkami zachęcam do wykonania go w weekend. 

Składniki na 1 dużą porcję.
- 1/3 szklanki amarantusa (do gotowania wykorzystujemy ziarna, amarantus, który można jeść jako np. dodatek do jogurtów nazywa się ekspandowany i nie należy go poddawać obróbce termicznej; ja moją paczkę amarantusa kupiłam w Piotrze i Pawle)
- szklanka mleka
- jagody mrożone - garść
- łyżeczka miodu
- łyżeczka ziaren granatu i płatków migdałów do dekoracji


1) Amarantus wsypujemy do jeszcze zimnego mleka i od chwili wrzenia gotujemy bez przykrycia mieszając przez 15-20 minut, aż wchłonie mleko prawie całkowicie. 
2) Pod koniec gotowania amarantusa na patelnię wrzucamy mrożone jagody i podgrzewamy je aż puszczą sok (ok. 2 min). Dodajemy łyżeczkę miodu i mieszamy do roztopienia.
3) Amarantus przekładamy do naczynia, polewamy jagodami, posypujemy ziarenkami granatu i migdałami.










Najlepszą metodą na urozmaicenie diety i stworzenie nowego przepisu jest dla mnie kupno jakiegoś składnika, którego zwykle nie wrzucam do koszyka w trakcie rutynowych zakupów. Tym razem bazą dla całego przepisu była cukinia. Czas wykonania to około 35 minut, podane składniki wystarczą na 4 porcje - dlatego przepis ten (żeby nie odbiegał od idei tego bloga), dedykuję głównie na spotkania z przyjaciółmi i rodziną.

- 1 cukinia
- 4 suszone pomidory (ze słoiczka - można kupić nawet w Biedronce)
- pół opakowania szpinaku 
- opakowanie makaronu razowego
- duży kubeczek śmietany 12% (albo mascarpone - ale to wersja dla robiących masę ;))
- 400g fileta z kurczaka
- 2 ząbki czosnku
- oliwa/olej do smażenia
- ulubione przyprawy (ja dodałam pieprz, sól, curry, słodką paprykę, zioła prowansalskie)
- płatki migdałów do dekoracji

1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu.
2. Myjemy cukinię i kroimy w średniej wielkości ćwiartki (tzn. najpierw w 0,5 cm plasterki, a potem każdy plasterek dwa razy na pół).
3. Podsmażamy cukinię na łyżce oliwy (ok. 8 minut - aż się zarumieni i zrobi miękka) i przerzucamy do miseczki.
4. Myjemy fileta i kroimy w paseczki, następnie przyprawiamy i smażymy na osobnej patelni do miękkości mięsa.
5. W między czasie kroimy suszone pomidory w kosteczkę.
6. Szpinak myjemy, można usunąć ogonki, podsmażamy na głębokiej patelni z 2 wyciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.
7. Łączymy składniki: do głębokiej patelni ze szpinakiem wrzucamy cukinię, pomidory, kurczaka i zalewamy śmietaną.
8. W razie potrzeby - doprawić do smaku, zagotować.
9. Masę można bezpośrednio wymieszać z makaronem na patelni, albo ułożyć na makaronie, tak jak widzicie na zdjęciach.
10. Na koniec danie posypujemy prażonymi migdałami.








Starsze posty Strona główna

Google+

Facebook

Instagram

PARTNERZY

przepisy kulinarne


Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów




Odszukaj.com - przepisy kulinarne

zBLOGowani.pl



Przepisy.pl

NAJPOPULARNIEJSZE PRZEPISY

  • Dietetyczne pancakes
  • Pomysły na zdrowe posiłki do pracy i szkoły
  • Owsiany omlet na słodko
  • Omlet z masłem orzechowym i bananami
  • Mięso mielone w sosie pomidorowym z kaszą i warzywami
  • Dietetyczne marchewkowe babeczki
  • Ryż na mleku z jabłkami i cynamonem
  • Ryż, kurczak i warzywa
  • Zdrowe przepisy na Wielkanoc
  • Fit ciasto marchewkowe

Etykiety

na wynos na słodko do pracy kurczak dla gości przekąska sałatka makaron omlet po treningu placki masło orzechowe pancakes zupa orzechy koktajl na imprezę porady ryba wielkanoc babeczki bez pieczenia bezglutenowe cheat meal lody muffiny naleśniki oreo owsianka pizza wegańskie wegetariańskie współpraca jednogarnkowe recenzja tort tosty

Copyright © 2016 Fit jest Git. Created By OddThemes & Distributed By Free Blogger Templates