Kolejna obiadowa inspiracja, to połączenie kaszy kuskus ze szpinakiem, serem feta, kurczakiem i pomidorami. Pyszny obiad w niecałe 15 minut!
Nie od dziś wiadomo, że uwielbiam proste, zdrowe i pyszne dania z łatwo dostępnych składników. Dzisiaj kolejna propozycja obiadowa!
Chyba nie skłamię pisząc, że ta sałatka stała się ostatnio moją ulubioną. Ostatnim razem kiedy mieliśmy gości, zniknęła w przeciągu 10 minut od postawienia na stole (i to nie dlatego, że sama zjadłam połowę! :)). Jest delikatna, słodka, lekko chrupiąca, bardzo szybka w wykonaniu i uniwersalna - może służyć jako lunch, kolacja oraz sałatka na imprezę.
Przez święta zdążyłam zatęsknić za makaronem, dlatego nie miałam dylematu co zrobić dzisiaj na obiad. Nie wiem skąd wzięły się legendy o mdłym smaku szpinaku, ponieważ od kiedy pierwszy raz spróbowałam tego warzywa stałam się jego ogromną fanką. Dobrze doprawiony i w odpowiedniej oprawie jest po prostu wyborny. Poza tym zawiera więcej witaminy C niż cytryna, jest superniskokaloryczny i opóźnia procesy starzenia. To co dzisiaj gotujecie na obiad? :)
Surfując w Internecie wielokrotnie natykałam się na zdjęcia pięknych, zielonych koktajli. Zachęcały swoją żywą barwą, dlatego trzy razy podjęłam się próby wykonania takiego cuda. Niestety, dwie pierwsze zakończyły się fiaskiem. Mój blender nie podołał i w masie pływały mi miejscami liście szpinaku czy duże kawałki pietruszki, co było mało estetyczne i skutecznie zniechęcało do spożycia. Myślałam, że taki już mój los, bo nigdzie nie mogłam znaleźć informacji co zrobić, żeby ten problem ominąć. Do czasu, gdy kupiłam mrożony szpinak na obiad - zdał test. Nie ma latających grudek, jest piękny wiosenny kolor, a i wartości odżywcze zachowane. Na zdrowie!
Najlepszą metodą na urozmaicenie diety i stworzenie nowego przepisu jest dla mnie kupno jakiegoś składnika, którego zwykle nie wrzucam do koszyka w trakcie rutynowych zakupów. Tym razem bazą dla całego przepisu była cukinia. Czas wykonania to około 35 minut, podane składniki wystarczą na 4 porcje - dlatego przepis ten (żeby nie odbiegał od idei tego bloga), dedykuję głównie na spotkania z przyjaciółmi i rodziną.
- 1 cukinia
- 4 suszone pomidory (ze słoiczka - można kupić nawet w Biedronce)
- pół opakowania szpinaku
- opakowanie makaronu razowego
- duży kubeczek śmietany 12% (albo mascarpone - ale to wersja dla robiących masę ;))
- 400g fileta z kurczaka
- 2 ząbki czosnku
- oliwa/olej do smażenia
- ulubione przyprawy (ja dodałam pieprz, sól, curry, słodką paprykę, zioła prowansalskie)
- płatki migdałów do dekoracji
1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu.
2. Myjemy cukinię i kroimy w średniej wielkości ćwiartki (tzn. najpierw w 0,5 cm plasterki, a potem każdy plasterek dwa razy na pół).
3. Podsmażamy cukinię na łyżce oliwy (ok. 8 minut - aż się zarumieni i zrobi miękka) i przerzucamy do miseczki.
4. Myjemy fileta i kroimy w paseczki, następnie przyprawiamy i smażymy na osobnej patelni do miękkości mięsa.
5. W między czasie kroimy suszone pomidory w kosteczkę.
6. Szpinak myjemy, można usunąć ogonki, podsmażamy na głębokiej patelni z 2 wyciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.
7. Łączymy składniki: do głębokiej patelni ze szpinakiem wrzucamy cukinię, pomidory, kurczaka i zalewamy śmietaną.
8. W razie potrzeby - doprawić do smaku, zagotować.
9. Masę można bezpośrednio wymieszać z makaronem na patelni, albo ułożyć na makaronie, tak jak widzicie na zdjęciach.
10. Na koniec danie posypujemy prażonymi migdałami.







