Babeczki o smaku brownie idealnie sprawdzą się jako posiłek po treningu - sprawdzone po sobotnim półmaratonie w Poznaniu ;), drugie śniadanie albo fit deser dla tych, którzy nie wyobrażają sobie kawy bez ciastka. Mocno czekoladowe, rozpływające się w ustach - spróbujcie sami!
Burger bez mięsa? Tak, to możliwe :) Mimo iż jestem z tych, co to bez mięsa nie wyobrażają sobie życia, to raz na jakiś czas z chęcią skuszę się ponowienie mojego ostatniego dzieła, czyli pysznej buły z warzywami i wegańskim kotletem z kaszy jaglanej.
Sobota wieczór, czas trochę pokusić Wasze kubki smakowe :) Nie będzie niskokalorycznie, ale ze zdrowych składników jak najbardziej! Kasza jaglana, do tego krem daktylowo-orzechowy (zdradzę Wam, że gdybym miała wybrać jedną rzecz, którą jadłabym do końca świata to byłby to właśnie on :)) i pycha ciasto gotowe!
Wyjątkowe okazje wymagają wyjątkowej oprawy! Dzisiaj przygotowałam jagielnik Oreo - nie jest to ciasto fit, ale przy okazji cheat meal'a udało mi się przemycić trochę wartości odżywczych kaszy jaglanej ;). Bez pieczenia, bez miksowania, wystarczy blender, chęci i 40 minut wolnego czasu :)
Kogo odwiedził dzisiaj Mikołaj? Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z podarków, jeśli dostaliście coś związanego z gotowaniem albo sportem to koniecznie się pochwalcie w komentarzach :) Dzisiaj na obiad pieczone papryczki faszerowane kaszą jaglaną, tuńczykiem i koperkiem, smakują genialnie i prezentują się wyjątkowo efektownie!
Absolutny hit weekendu. Ciasto, które nie pozwoli Wam o sobie zapomnieć - jeśli zostawicie je w domu i pójdziecie na zajęcia/do pracy, to gwarantuję, że będziecie myśleć tylko o nim :D Mocno kakaowe brownie z... kaszy jaglanej, bez zastosowanej przeze mnie polewy całkiem fit w porównaniu do oryginalnej wersji ciasta, ale jeśli możecie sobie pozwolić na "małe" odstępstwo od diety to polejcie całość roztopioną Milką Bubbly, komponuje się genialnie!
Zawsze jak zaopatrzę się w zdrowe, aczkolwiek wysokokaloryczne produkty, staram się znaleźć dla nich zastosowanie pod postacią konkretnym posiłku. Inaczej kończy się pochłonięciem całej paczki orzechów, daktyli czy słoika masła orzechowego w baaardzo krótkim czasie. Kiedyś obiło mi się o uszy wykorzystanie daktyli jako spodu do ciasta i tym sposobem trafiłam na przepis na tartę z jaglanym budyniem dostępny tutaj. A że jest to przepis zdecydowanie godny polecenia, to po małych modyfikacjach wrzucam swoją wersję tego dania dla moich czytelników. Bez pieczenia, bez jajek, bez żelatyny, jednym słowem MUSI się udać.
Przyniosłam sobie do domu kawałek wiosny. W postaci gałązki i malinowego deseru. Pyszny, delikatny i można wcinać bez wyrzutów sumienia. Koniecznie do wypróbowania!
Od dłuższego czasu chodzi za mną jabłecznik na kruchym cieście, w którego wykonaniu absolutną mistrzynią jest moja mama. W związku z tym, że nie mam piekarnika, a do domu wracam dopiero w środę, musiałam sobie jakoś tymczasowo poradzić z tą zachcianką. I tak powstał budyń jaglany pod kołderką z duszonych jabłek. Polecam!
Pomysł na ten deser narodził się podczas 4,5 godzinnego
seminarium z genetyki, gdy moje myśli powędrowały w stronę (dla mnie i mojego otoczenia) oczywistą -
jedzenia. Chciałam zachować standardy - zdrowe, szybkie, smaczne, proste i
tanie danie, a oprócz tego zamarzyło mi się coś czekoladowego. Po chwili namysłu
wiedziałam już, że czas najwyższy dać szansę kaszy jaglanej w innej odsłonie niż wytrawna
i powiem Wam w sekrecie, że ta wersja chyba odpowiada mi najbardziej.
Słodkość musu idealnie przełamują jagody - bez nich, deser
jak dla mnie byłby za słodki. Użycie tych mrożonych było genialnym pomysłem, bo
mus spożywany od razu po przygotowaniu jest jeszcze ciepły. Uzyskana amplituda
temperatur jest ciekawym bodźcem smakowym.
Składniki na 2 duże porcje:
1 saszetka kaszy jaglanej
2 banany
3 czubate łyżeczki kakao
150 ml mleka - ilość zależy od konsystencji, jaką chcecie
uzyskać
miód do smaku - ja użyłam 3 czubatych łyżeczek
garść mrożonych jagód
płatki migdałów do dekoracji
1. Gotujemy kaszę w wodzie według przepisu na opakowaniu (u
mnie jest to 15 minut).
2. Otwieramy woreczek i przesypujemy zawartość do dużej
miski.
3. Dodajemy kakao, banany i blendujemy. Masa z wiadomych
względów może mieć na początku strukturę kaszowatą.
4. Do masy dolewamy mleko - polecam dolewać w małych
ilościach i blendować, co chwilę sprawdzając, czy mus osiągnął już pożądaną przez nas konsystencję.
5. Dodajemy miód w ilości zadowalającej nasze podniebienie.
6. Blendujemy wszystko razem, przekładamy do wysokich
szklanek.
7. Posypujemy mrożonymi jagodami i dekorujemy płatkami
migdałów.







