Niskokaloryczny, białkowy i przeeeepyszny! Mam wrażenie, że zasługuje na miano fit sernika number 1 tego bloga. Oceńcie sami!
Wiecie co sprawia mi największą radość w gotowaniu? Znajdowanie sposobu na przekształcenie popularnych fast foodów w zdrowe przysmaki i tworzenie pysznych dań z tego, co akurat mam lodówce. Dzisiejsza zapiekanka idealnie wpisuje się w ten schemat! :)
Prosty, odchudzony sernik, który udaje się zawsze. Brzmi bajecznie? Tak też smakuje! Idealny na gorące, czerwcowe weekendy :)
Uwielbiam wszystko, co w swoim składzie ma buraczki. Barszcz czerwony? Ulubiony! Surówka, carpaccio, koktajl? Biorę w ciemno :) Nic więc dziwnego, że kiedy w poniedziałek zostałam poczęstowana tą sałatką od razu zapisałam ją do listy ulubionych. Spróbujcie sami!
Jeśli została Ci z obiadu ugotowana saszetka kaszy gryczanej i nie za bardzo wiesz co z nią zrobić, rozwiązanie jest jedno. Pyszny deser w postaci gryczanych placuszków. Wystarczy połączyć z jajkiem, bananem i na patelnię. Szybko, zdrowo i pożywnie :)
Kolejna wariacja na temat śniadaniowych placuszków to pełnoziarniste pancakes w wersji nieco tropikalnej. Będziemy korzystać z wiórków kokosowych, które nadają im delikatności. Idealne jako pierwsze śniadanie, nadają się również do spakowania w pudełeczko jako kolejny posiłek. Moim zdaniem najlepiej smakują o poranku na tarasie w towarzystwie dużego kubka kawy. Polecam! :)
Babski wieczór filmowy kojarzy Ci się tylko z wyciągniętą pidżamą, furą czipsów, ciastek, popcornu i pizzy? Czas to zmienić! Zaserwuj kumpelom koktajl bananowo-jagodowy, a oszczędzisz Wam wszystkim dodatkowych kilogramów i cellulitu :)
Sernik straciatella z malinami na kakaowym spodzie zachwycił wszystkich testujących. Trochę poszalałam i na górę roztopiłam białą czekoladę - świetnie uzupełnia się z delikatnie kwaśnym smakiem owoców. Raz na jakiś czas można pozwolić sobie na odrobinę rozpusty, a co! :)
Sernik bez sera? Tak, to możliwe! :) Ciasto o zachwycającej, delikatnej konsystencji, oblane płynną czekoladą smakuje jak ptasie mleczko. Odpowiednio ozdobione może posłużyć nawet jako odchudzony tort. Niebo w gębie!
Szybki, orzeźwiający koktajl truskawkowy. Przepis znany każdemu, ale z uwagi na ciekawą formę podania postanowiłam opublikować zdjęcia na blogu. Idealnie sprawdzi się jako deser dla niezapowiedzianych gości, kiedy w lodówce oprócz światełka znajdziemy tylko sezonowe owoce i jogurt naturalny.
Sezon na truskawki w pełni! Z tej okazji kilka postów, które podpowiedzą Wam jak przemycić je w diecie. Nie ma nic lepszego niż sezonowe warzywa i owoce, korzystajmy więc, póki mamy ich pod dostatkiem. Czas wykonania tego deseru, który z powodzeniem może służyć jako śniadanie to tylko 2 minuty. Do dzieła!
Sesja to ciężki czas dla każdego studenta. Jak nie dać się pokusie jedzenia fast foodów na mieście i zupek chińskich z proszku? Ugotować sobie tagliatelle z kurczakiem, pieczarkami i pietruszką w niecałe 25 minut! Z podanych składników wyjdą 3 porcje - można przechować w lodówce na następny dzień, albo zjeść w towarzystwie :)
Zupa pomidorowa chodziła za nami już jakiś czas. Wyszła kremowa, słodko-kwaśna i sycąca. Nieco inna w smaku niż tradycyjna pomidorówka, ale Kuba stwierdził, że "właśnie o taką mu chodziło", a że jest szczerym krytykiem (i zażyczył sobie dokładkę) musicie nam wierzyć, że jest pycha :)
Przepis na owsiany omlet doczekał się małej modyfikacji. Po dodaniu kakao i cynamonu jest jeszcze lepszy! I wybornie pachnie ciastkami...
Tak jak w tytule - przepis na szybki i efektowny deser w kolorach włoskiej flagi. Jest kolorowo i zdrowo, czas przygotowania to tylko 10 minut, a smakuje nieziemsko.
Na 2 porcje:
- 2 kiwi
- 1 jogurt naturalny grecki
- pół opakowania mrożonych truskawek
- miód ok. 3 łyżeczki
1) Truskawki blendujemy na gładką masę, w razie potrzeby dodajemy miód.
2) Wykładamy masę do kieliszków, uważając, aby nie potoczyła się po ścianie.
3) Na truskawki kładziemy po pół kubeczka jogurtu, ponownie uważając aby nie ubrudzić szkła.
4) W innej misce blendujemy obrane kiwi, w razie potrzeby dodajemy miód.
5) Przekładamy na samą górę i... gotowe :)
W zeszłym tygodniu zostałam poproszona o przygotowanie cyklu zdrowych śniadań, wczorajszy amarantus to wersja dla rannych ptaszków, dzisiaj zaś prezentuję wersję na leniwców.
Dzisiejszy wpis nie jest niczym odkrywczym. Wszyscy znamy jogurt naturalny, ale często omijamy go w sklepie szerokim łukiem, bo jest gorzki i ma niezachęcające opakowanie, ale w czy takiej wersji jak na zdjęciu nie wygląda już o niebo smaczniej?
Wykonanie zajmuje tylko 5-10 minut (w zależności od tego, jak długo zajmuje Wam poradzenie sobie z granatem).
Na jedną porcję:
- kubeczek małego jogurtu naturalnego (ok. 170g)
- pestki z 1/3 granata
- jedno dojrzałe kiwi (dojrzałe jest słodsze, więc nie musiałam dodawać miodu, ale zawiera mniej witaminy C - wybór należy do Was)
- łyżeczka siemienia lnianego
- 3 łyżeczki pestek słonecznika, rodzynek, owoców goji, mango, pestek dyni (taką gotową mieszankę 300g kupiłam ostatnio w Piotrze i Pawle za ok. 10 zł - polecam, nazywa się Mieszanka Fit)
- łyżeczka otrębów granulowanych
1. Jogurt przekładamy do miseczki.
2. Dodajemy łyżeczkę otrębów granulowanych.
3. Kiwi obieramy i kroimy w plastry. Układamy na powierzchni jogurtu.
4. Posypujemy siemieniem, mieszanką i pestkami granata.







