Ostatnio przestawiłam się na śniadania białkowo-tłuszczowe. Moim faworytem jest omlet z papryką i frankfurterkami - poezja smaku!
W natłoku zajęć zapomniałam, że mam dla Was jeszcze jeden przepis, który nie został jeszcze opublikowany! Przedstawiam Wam przepis na zupę szczawiową, którą zajada się cała moja rodzina. W sam raz na obiad w chłodne, jesienne popołudnie.
Pyszna sałatka, która zgodnie z moim zwyczajem powstała spontanicznie na bazie tego,
co akurat miałam pod ręką. Prosta, szybka i całkiem fotogeniczna :)
Nie wiem czy mi uwierzycie, ale nigdy nie jadłam szparagów. Po drodze do szpitala mam mały warzywniak i kiedy zauważyłam, że pojawiły się w nim "szparagi z własnej plantacji" postanowiłam dać im szansę. Dlaczego moim zdaniem warto?
Zauważyłam, że niedziela z bułą z warzywami staje się powoli naszą tradycją. Od kiedy wyczarowałam pancakesy nie mogę przestać ich smażyć i stałam się nieco monotematyczna w śniadaniowych kuchennych wyczynach. Zostawiam Was z porcją zdjęć i zachęcam do przyrządzenia jeszcze ciepłych bułeczek z ugotowanym na twardo jajkiem, świeżymi warzywami i sosem czosnkowym własnej roboty. Cieszą nie tylko oko, ale i podniebienie.
Miłej niedzieli!
Kto powiedział, że jajko sadzone to nudne śniadanie? W towarzystwie papryki nabiera nowego wyrazu, świetnie smakuje również w posypce ze świeżego szczypiorku.
Ile razy zdarzyło Ci się obudzić marząc o śniadaniu złożonym z chrupiącego pieczywa, gorącej kawy i idealnie ugotowanych jajek? Wstajesz z zapałem z łóżka, wrzucasz do wody jajka, po kilku minutach je wyciągasz, a tutaj... znów na twardo. O nie, koniec z tymi koszmarnymi porankami! Dzisiaj proponuję Wam jajka na miękko w duecie z wiosennymi kanapeczkami z awokado, papryką, rzodkiewką i szczypiorkiem. Doskonały pomysł na śniadanie do łóżka, kiedy ostatni raz sprawiliście w ten sposób przyjemność komuś bliskiemu?
Nie wiem jak mogłam wcześniej nie wpaść na to, że omlet na słodko to rewelacyjny sposób na początek dnia. Jest puszysty, sycący i po prostu pyszny. Śniadanie godne polecenia!
Dzisiaj proponuję Wam ekspresową sałatkę, której wykonanie zajmuje tyle, co czas gotowania jajek. Porcja wygląda na ogromną, ale jeśli zerkniecie na listę zakupów, to składa się naprawdę z niewielkiej ilości składników. Nada się do lunchboxa, a sądząc po wiadomościach, które od Was otrzymuję, między innymi na takie przepisy czekacie. Jest świeżo, kolorowo i aż się prosi, żeby chwycić za widelec. Zatem do dzieła!




