Niskokaloryczny, białkowy i przeeeepyszny! Mam wrażenie, że zasługuje na miano fit sernika number 1 tego bloga. Oceńcie sami!
Ciasto z marchewki było moim pierwszym roślinnym deserem. Lubię do niego wracać i od czasu do czasu zmodyfikować coś w składzie. Dzisiaj marchewkowiec w nowej odsłonie - z dodatkiem ananasa i kremu. Pycha!
Do wykonania tego ciasta, nie potrzebujecie blendera, miksera, ani nawet piekarnika! Ba - ja nie dodałam nawet cukru :) Przedstawiam przepis na białkowe rafaello do wykonania w 10 minut przez każdego łasucha!
Brownie chodziło za mną już od kilku dni. Zaraz za jabłecznikiem jest to zdecydowanie moje ulubione ciasto :) Może nie do końca fit, ale raz na jakiś czas można zaszaleć!
Nie wymaga pieczenia, a jedynie odrobiny cierpliwości, ponieważ musi odleżeć swoje w lodówce. Delikatne, orzeźwiające, idealne ciasto na upały!
Sobota wieczór, czas trochę pokusić Wasze kubki smakowe :) Nie będzie niskokalorycznie, ale ze zdrowych składników jak najbardziej! Kasza jaglana, do tego krem daktylowo-orzechowy (zdradzę Wam, że gdybym miała wybrać jedną rzecz, którą jadłabym do końca świata to byłby to właśnie on :)) i pycha ciasto gotowe!
Wyjątkowe okazje wymagają wyjątkowej oprawy! Dzisiaj przygotowałam jagielnik Oreo - nie jest to ciasto fit, ale przy okazji cheat meal'a udało mi się przemycić trochę wartości odżywczych kaszy jaglanej ;). Bez pieczenia, bez miksowania, wystarczy blender, chęci i 40 minut wolnego czasu :)
W odróżnieniu od ciasta z fasoli czy buraków, nikogo już chyba nie zdziwi deser z marchewki. Klasyka! Dzisiaj przedstawiam Wam moją dietetyczną wariację na temat marchewkowca.
Absolutny hit weekendu. Ciasto, które nie pozwoli Wam o sobie zapomnieć - jeśli zostawicie je w domu i pójdziecie na zajęcia/do pracy, to gwarantuję, że będziecie myśleć tylko o nim :D Mocno kakaowe brownie z... kaszy jaglanej, bez zastosowanej przeze mnie polewy całkiem fit w porównaniu do oryginalnej wersji ciasta, ale jeśli możecie sobie pozwolić na "małe" odstępstwo od diety to polejcie całość roztopioną Milką Bubbly, komponuje się genialnie!
Mam słabość do serników. Na zdjęciach widzicie kolejną modyfikację mojego ulubionego przepisu, tym razem z dodatkiem kakao i borówek, które w trakcie pieczenia tworzą na spodzie ciasta warstwę przypominającą dżemik. Przekonajcie się sami, że każdy z Was jest w stanie wyczarować takie zdrowe i pyszne cudo we własnej kuchni :)
Są takie ciasta, których przygotowanie zajmuje dosłownie 15 minut, są zdrowe, pyszne, doskonałe gdy nachodzi nas ochota na "coś słodkiego", a wszystkie składniki mamy pod ręką. Mój ekspresowy fit murzynek to jedno z nich, sprawdźcie sami :)
Dni coraz krótsze, liście coraz bardziej żółte, a sezon na jabłka i gruszki zbliża się wielkimi krokami.
Jak je wykorzystać? Może piekąc jesienny, dietetyczny sernik na bazie lekkiego twarogu?
Zawsze jak zaopatrzę się w zdrowe, aczkolwiek wysokokaloryczne produkty, staram się znaleźć dla nich zastosowanie pod postacią konkretnym posiłku. Inaczej kończy się pochłonięciem całej paczki orzechów, daktyli czy słoika masła orzechowego w baaardzo krótkim czasie. Kiedyś obiło mi się o uszy wykorzystanie daktyli jako spodu do ciasta i tym sposobem trafiłam na przepis na tartę z jaglanym budyniem dostępny tutaj. A że jest to przepis zdecydowanie godny polecenia, to po małych modyfikacjach wrzucam swoją wersję tego dania dla moich czytelników. Bez pieczenia, bez jajek, bez żelatyny, jednym słowem MUSI się udać.
Sernik straciatella z malinami na kakaowym spodzie zachwycił wszystkich testujących. Trochę poszalałam i na górę roztopiłam białą czekoladę - świetnie uzupełnia się z delikatnie kwaśnym smakiem owoców. Raz na jakiś czas można pozwolić sobie na odrobinę rozpusty, a co! :)
Sernik bez sera? Tak, to możliwe! :) Ciasto o zachwycającej, delikatnej konsystencji, oblane płynną czekoladą smakuje jak ptasie mleczko. Odpowiednio ozdobione może posłużyć nawet jako odchudzony tort. Niebo w gębie!
Dla wszystkich fanów drożdżowego proponuję jego zdrowszy odpowiednik. Nie ma w nim ani grama drożdży, ale smakuje i wygląda bardzo podobnie. Do tego słodkie działkowe truskawki i migdałowa posypka... Na efekty nie musiałam długo czekać, ciacho zniknęło ze stołu w dwie godziny, polecam!
Kiedyś już wspominałam, że jestem ogromną fanką jabłecznika. Szczególnie takiego na kruchym cieście, a że potrzeba matką wynalazków, postanowiłam stworzyć jego zdrowszy odpowiednik. Wyszło pysznie, a ciasto jak zwykle zniknęło w mgnieniu oka motywując mnie do kolejnych, słodkich eksperymentów kulinarnych.
Nie wiem jak to jest z Wami, ale ja na połączenie wyrazów "ciasto" i "zdrowe" reaguję sporym zainteresowaniem. Dzisiaj proponuję Wam hit weekendu, czyli kakaowe ciasto z... ciecierzycy. Kto już próbował ciasta fasolowego ten wie, że posmaku roślinnego absolutnie w deserze nie wyczuje. Bardzo sycące, idealne do kawy, a nawet jako słodkie śniadanie.
Ciasto z czerwonej fasoli? Pierwsza myśl - to nie może się udać. Gwarantuję, że nawet nie poczujecie jej w środku. Nie ma za to ani grama mąki, jest bogate w białko, magnez i ma głęboki kakaowy smak. Pyszności :)




